Zamek Bolków

Zamek Bolków

Bolków małe miasto oddalone 30 km od Jeleniej Góry na drodze do autostrady a4 oraz stolicy dolnego śląska Wrocławia. Nie było by w tym miasteczku nic nadzwyczajnego jak by nie bardzo okazałe ruiny średniowiecznego zamku. W miejscu w którym stoi teraz ruina zamku , czyli na wzgórzu zamkowym o wysokości 396 m n.p.m już w pierwszej połowie XIII wieku była budowla spełniająca zadanie wieży strażniczej oraz fortyfikacji wzniesiona prawdopodobnie przez księcia legnickiego Bolesława Rogatkę zwanego Łysym w połowie XIII wieku a rozbudowane przez jego syna Bolka I, księcia świdnicko-jaworskiego pod koniec XIII wieku.
Początkowo zamek składał się z dwóch budynków, tj.: domu mieszkalnego po stronie północno-wschodniej oraz budynku pomocniczo-gospodarczego otoczonych murem obwodowym o nieregularnym zarysie, przystosowanym do ukształtowania terenu. Po śmierci Bolesława Łysego w 1279 roku budowę zamku kontynuował jego syn Bolko I Wielki. W jej wyniku dobudowano wolno stojącą, czterokondygnacyjną, wieżę z tzw. „ostrzem” ( jedyny w Polsce przykład wieży wzniesionej na planie „kropli wody”). Skierowanie ostrza w stronę najwyższego zagrożenia, tj. najłatwiejszego dostępu do zamku powodowało ześlizgiwanie się pocisków po jej ścianach w trakcie ostrzału. Wieża ta posiadała cztery kondygnacje, wejście na wysokości 9 m. do którego prowadziły drewniane schody oraz wyposażona była w loch głodowy. Rozbudowano także część mieszkalną zamku. Do roku 1301 powstał nowy budynek po stronie południowo-wschodniej. Do zamku prowadził system bram z murowaną bramą zewnętrzną połączoną szyją bramną z bramą wewnętrzną usytuowaną obok wieży. W XIV wieku mury zamkowe zostały połączone z fortyfikacjami miejskimi miasta leżącego na przeciwległej stronie góry, na jej łagodnym zboczu. Kolejne rozbudowy miały miejsce na przestrzeni lat 1301-1368 za panowania książąt Bernarda Statecznego i Bolka II Małego. W ich wyniku m.in. powiększono budynek południowo-wschodni oraz wzmocniono bramę wjazdową co uczyniło z Bolkowa ważny punkt obronny na granicy z Czechami. Wartość fortyfikacji zamkowych sprawdziła się podczas nieskutecznych oblężeń warowni przez Czechów w latach 1331 i 1345.

Po śmierci Bolka w 1368 roku zamek przeszedł w ręce wdowy po nim księżnej Agnieszki, a po jej śmierci w 1392 roku dostał się pod panowanie królów czeskich zgodnie z układem zawartym przez Bolka II z królem Czech Karolem IV. Następnie jako lenno służył kolejnym rodom czeskim.
W XV wieku zamek był kilkakrotnie oblegany, zdobywany i niszczony. W 1444 roku miasto zostało zniszczone przez husytów jednak zamek zdołał się obronić. Ale już w roku 1463 został zdobyty przez króla czeskiego Jerzego z Podiebradu i oddany w lenno rodom czeskim. Działalność rozbójnicza burgrabiego Jana z Czernej zmusiła mieszczan wrocławskich i świdnickich do zbrojnej interwencji. Po długim oblężeniu w roku 1469 zamek został zdobyty przez mieszczan a burgrabia o niechlubnych zasługach powieszony. Zamek natomiast przeszedł pod zwierzchnictwo króla Węgier Macieja Korwina. Po śmierci króla Węgier zamek został odbity przez księcia cieszyńskiego – Kazimierza II w 1493 roku i przekazany ówczesnemu królowi Czech Władysławowi Jagiellończykowi, po czym ponownie trafił w lenno rycerzy z Czernej.
W latach 1540-1549 na zlecenie ówczesnych właścicieli – rodziny Salzów zamek został rozbudowany pod kierunkiem znanego śląskiego architekta Jakuba Parra w stylu renesansowym i przystosowany do wymogów obrony artyleryjskiej. W wyniku rozbudowy powiększono obszar warowny o dwa dziedzińce otoczone pierścieniem murów z bastejami. Od południowego-zachodu dziedziniec tzw. wielki otoczony był murami z basztami przystosowanymi do broni palnej a od strony miasta dziedziniec tzw. zewnętrzny otoczony murami w których skład weszły dwie stare baszty miejskie przebudowane w basteje , basteja chroniąca furty w murze oddzielającym zamek od miasta oraz tzw. wielka basteja i baszta łupinowa. Z tego okresu pochodzi także attykowe zwieńczenie wieży i zabudowań mieszkalnych zamku. W północnej części fortyfikacji, poza murem zamku górnego powstał także w tym czasie nowy budynek mieszkalny przeznaczony dla kobiet – stąd jego nazwa „Dom Kobiet” połączony krużgankiem z istniejącymi już zabudowaniami.
Pod koniec XVI wieku zamek przeszedł na własność – rodziny Zeidlitzów.

 

 

Podczas wojny trzydziestoletniej w latach 1640 i 1642 zamek był bezskutecznie oblegany przez wojska szwedzkie pod wodzą generała Stahlhanscha. W roku 1646 zdobyty po kolejnym oblężeniu przez Szwedów pod dowództwem generała Wittenberga. Odbity po czterech latach w 1650 roku przez wojska cesarskie.

W XVII wieku zamek praktycznie przestał spełniać swoje podstawowe zadanie z powodu rozwoju technik wojennych i powszechnego stosowania broni palnej. Z tego względu w roku 1703 trafił w ręce zakonu cystersów z Krzeszowa, którzy do roku 1715 dokonali znacznej przebudowy wnętrz zamkowych adoptując je na własne potrzeby. W latach 1720 i 1724 zamek znacznie ucierpiał podczas gwałtownych burz i pożarów w wyniku uderzenia pioruna. Częściowemu zniszczeniu uległa wówczas wieża i część pomieszczeń mieszkalnych.
W 1810 roku w wyniku sekularyzacji zakonu zamek przeszedł na własność skarbu państwa pruskiego. A w 1814 roku kolejna gwałtowna burza zniszczyła częściowo mury zamkowe.

Zamek stanowi dziś siedzibę Oddziału Muzeum Karkonoskiego i jest udostępniony do zwiedzania. W dwóch kameralnych pomieszczeniach renesansowego ‚domu niewiast’ utworzono skromną (bardzo) ekspozycję, w ramach której znalazły się m.in. rekonstrukcję zamków dolnośląskich, stare ryciny i widokówki, a także niewielka kolekcja historycznego uzbrojenia. W Bolkowie od kilkunastu lat działa aktywnie Bractwo Rycerskie, regularnie odbywają są pikniki i średniowieczne turnieje, a w lipcu organizowany jest festiwal muzyki gotyckiej „Castle Party„.

Jeżeli chodzi o moje odczucia po zwiedzeniu zamku , bardzo słabo wykorzystanie takiego cudnego i dość dobrze zachowanego miejsca. Na podzamczu okropnie wyglądające małe budki z białej blachy. Teoretycznie brak miejsca aby coś zjeść (podejrzewam że to przed sezonem, później jakaś budka z hamburgerami powstanie). Można by było spokojnie jakąś szkołę rycerską powołać do życia, ludzie się śmieją że w zamku Czocha jest Letnia Szkoła Magii ale to napędza dodatkowo to miejsce, a bolkowski zabytek potrzebuje dodatkowej promocji.

Na koniec nie można opowiedzieć o legendzie która krąży od wielu lat i jest opowiadana przez miejscowych:

Książę Bolko II zakochany był w pięknej Kunegundzie, córce rycerza Lottara. Rodzice jednak postanowili już o jego małżeństwie z księżniczką austriacką Agnieszką. Aby pozbyć się problemu, wysłano Lottara z misją do jakiegoś polskiego dworu i tam podstępnie pojmano. Samą Kunegundę zamknięto w klasztorze i ogłoszono że oboje nie żyją. Załamany Bolko spełnił wole rodziców i poślubił Agnieszkę. Po pewnym czasie jednak księżna matka w obawie o możliwość wyjścia na jaw prawdy, postanowiła załatwić sprawę ostatecznie. Wynajęła w tym celu zielarza, któremu poleciła sporządzić zabójczą miksturę i podać ją Kunegundzie. Ten zrobił truciznę i przekazał ją nieświadomemu niczego swemu uczniowi Jakubowi Thaua. Młodzieniec ów odkrył jednak spisek i powiadomił o wszystkim przełożoną klasztoru. Na jej rozkaz urządzono mistyfikację, w klasztornym grobowcu złożono trumnę i ogłoszono że na dziwną chorobę zmarła jedna z nowicjuszek. Kunegunda zaś zamieszkała w domu rodzinnym Jakuba, gdzie podawała się za jego bratanicę. Zaczęła jednak tęsknić za Bolkiem, bardzo chciała uzyskać jakieś informacje o swoim ukochanym. Jakub wyjechał więc na dwór księcia, gdzie zyskał posadę nadwornego błazna. Wkrótce potem zmarła księżna matka, a młodej parze urodził się syn – Bolesław. Dalsze więzienie Lottara uznano za bezcelowe. Gdy uwolniony rycerz dowiedział się o otruciu swojej córki przez błazna księcia, zapałał zemstą. 29 lipca 1367 roku przedostał się na zamek w Bolkowie i zobaczył Jakuba Thaua bawiącego się z dzieckiem na dziedzińcu. Podbiegł tam, rzekł „Dziecko za dziecko . Twój syn za moją córkę!” i uderzył dziecko toporem. Nie wiedział, że to syn księcia, ani tego że Jakub uratował jego córkę. Odchodzący od zmysłów nadworny błazen wziął winę na siebie, powiedział że uderzył dziecko przez przypadek cegłą. Tłumaczenia nie pomogły, został ścięty w Świdnicy i zakopany pod bramą miejską. Uratował za to Lottara, który dowiedział się prawdy od matki Jakuba i wkrótce mógł spotkać się ze swoją córką. od tego czasu duch Jakuba w błazeńskim stroju pojawia się w niektóre ciemne noce na murach zamku w Bolkowie.
Tyle legenda. Wśród historyków nie ma pełnej zgody czy Bolko II w rzeczywistości miał syna. Większość uważa, że to niemożliwe, jednak o jego potomku zabitym przez nadwornego błazna wspomina m.in. kronikarz z XVI wieku Joachim Cureus oraz Efraim Naso z XVII wieku. Istnienie następcy władcy księstwa świdnicko-jaworskiego miałoby kapitalne znaczenie dla przyszłości sporej części Dolnego Śląska. Ziemie te po śmierci Bolka II, nie przeszłyby bowiem pod zwierzchnictwo czeskie (a potem cesarskie, na kilka wieków) lecz pozostały rządzone przez Piastów związanych z Polską. (Legendy zamków dolnośląskich;1994)

  • Piękne ruiny z bardzo ciekawą historią i legendą . Miejmy nadzieję że ten zamek jeszcze zatętni życiem ( turnieje rycerskie itp )

Comments are closed.